Jesteś moim sercem, a bez serca nie potrafię żyć...

niedziela, 10 marca 2013

Rozdział 1.


Był ciepły, lipcowy wieczór. Bella siedziała u Jessie w pokoju, gdzie ciągle panował bałagan. Chaos to znak rozpoznawczy Jessie. Przyglądając się przyjaciółce, która pakowała walizki na wspólny wyjazd z Tomem swoim chłopakiem.
- Na pewno nie chcesz z nami jechać?- zapytała Jessie, szukając koszulki na dnie ogromnej szafy.
- Na pewno, nie martwcie się o mnie, dam sobie rade. - odpowiedziała, lekko się uśmiechając Bella. 
- Ale żeby nie było, że nie prosiłam.
- Oh już przestań, pakuj się.
- Ale co ty będziesz robić? 
- Coś wymyśle, nie bój się tak no. Późno się zrobiło, pójdę już.. - Bella wstała z łóżka i zaczęła ubierać buty.
- No dobrze. Odprowadzisz nas jutro na lotnisko? - zapytała przyjaciółkę Jessie. 
- No pewnie, do jutra. -ucałowała koleżankę w policzek i wyszła.
Szła i rozmyślała o tym, co będę robić przez całe dwa tygodnie bez Jessie i Toma. Ale przecież nie mogła z nimi lecieć. Tylko bym im przeszkadzała. Zaczął padać deszcz, co w Londynie nie jest niespodzianką. Belli jednak to nie przeszkadzało i dalej szła powolnym krokiem myśląc co będzie robić przez ten czas. Wróciwszy do domu, powiedziała do domowników "cześć" i skierowała się w stronę swojego pokoju. Jak zawsze panował tam porządek a każdy przedmiot zajmował swoje wyznaczone miejsce. Była perfekcjonistką i lubiła mieć porządek. Kochała spędzać w nim czas. Lubiła patrzeć na ścianę w całości oklejoną zdjęciami, na których najczęściej była z Jess i myśleć o wszystkim. Wzięła gitarę, usiadła na łóżku i zaczęła brzdąkać. Kiedy zorientowała się, że już po 2 w nocy poszła się wykąpać, po krótkiej kąpieli położyła się w łóżku, przykrywając kołdrą i od razu zasnęła.
W tym samym czasie Jessie kończyła pakowanie i zastanawiała się dlaczego jej przyjaciółka nie chciała z nimi jechać. Może było to spowodowane tym, że Tom i Bella nie przepadali za sobą. Po skończeniu pakowania ostatnich rzeczy do walizek poszła wziąć kąpiel i wskoczyła do ogromnego łóżka, przytulając się o misia otrzymanego od Matta i od razu zasnęła.
Budzik zadzwonił o 4:30. Jessie szybko ubrała się w wygodne dresy i związała włosy w niedbałego koka. Zanim się obejrzała Tom wraz z Bellą czekali na nią w taksówce przed domem. Po zapakowaniu walizek Jess, których było zdecydowanie za dużo, odjechali na lotnisko.
- Będę za wami tęsknić.- ze łzami w oczach powiedziała Bella. 
- Oo my za Tobą też. - przytuliła mocno koleżankę Jessie. 
- No już idźcie zanim się popłaczę.- uśmiechając się przez łzy odparła Bella. 
- Będę codziennie dzwonić, nie pozbędziesz się mnie. 
- No już idź. 
Tom przytulił na pożegnanie Bellę i pociągnął Jessie do samolotu. Brązowooka pomachała jeszcze przyjaciołom i wróciła do domu.
„ Matko co ja będę tyle czasu robić „ pomyślała Bella, długo nie myśląc wzięła do ręki laptopa i zalogowała się na Facebooka, gdzie zobaczyła post dodany przez przyjaciółkę „ Tom słodko śpi a ja się potwornie nudze.. pomocyyy ! „ Na ten widok lekko się zaśmiała i ujrzała reklamę portalu, gdzie można poznać ciekawych ludzi. Zakładając tam konto nie myślała jak bardzo zmieni to jej życie… 

8 komentarzy: